Dosłownie tydzień przed studniówką Julka i Hania pojechały
do Szczecina po jakieś dodatki do sukienek. Oczywiście nie obeszłoby się bez
(już tradycyjnego) odwiedzenia Starbucksa, żeby wypić ich ulubioną kawę (Julka
piła karmelowe cappuccino a Hania waniliowe machiato) oraz popatrzeć na
przystojnych, bogatych chłopców, którzy przychodzili tam po szkole. Tym razem
gdy tylko zbliżyły się do kawiarni i zaczęły obczajać chłopaków Julka już
wiedziała na kogo będzie się gapić tym razem. Przy kasie stał wysoki brunet
przyjmując zamówienie od jakieś laski, która wręcz śliniła się patrząc na niego
i próbując jakoś zagadać a on tylko się grzecznie uśmiechał i nie wnikał w
żaden temat, który narzucała klientka.
„Pewnie zajęty” pomyślała Julia, gdy zbadała sytuację.
- Dzisiaj ty zamawiasz – powiedziała Hania.
- Powiedziałabym, że nie bo zamawiałam ostatnio, ale nie
oprę się pokusie porozmawiania z tym przystojniakiem. – Odpowiedziała Julia wskazując
na chłopaka za ladą.
- No, no. Niezły – powiedziała Hania, kiwając głową z
aprobatą – ale ja to się skuszę chyba na tamtego. – Wskazała głową na róg
pomieszczenia gdzie siedział wysoki blondyn i wyszczerzał swoje oślepiająco
białe zęby do kolegi.
- On zalicza maleńka – powiedziała do niej kpiącym tonem.
- Przecież żartowałam, nie zdradziłabym mojego Karola. –
Zaśmiała się Hania.
Podeszły do kasy i spojrzały na wielki cennik powieszony na
ścianie.
- Ja to co zwykle. – powiedziała po chwili Hania.
- A ja zobaczę co mi zaproponuje mój przystojniak – Julka
się zaśmiała – Idź zajmij miejsca.
Gdy Hania odeszła Julia zbliżyła się do kasy gdzie wyżej
wspomniana dziewczyna wciąż próbowała rozmawiać z brunetem.
- Przepraszam, jeżeli już zamówiłaś mogłabyś już odejść? Nie
jesteś tu sama. – Powiedziała Julka niegrzecznym tonem.
- Przepraszam, czy ktoś cię dziecko pytał o zdanie? –
Odpowiedziała dziewczyna z wyższością. Nie mogła być dużo starsza od Julki, a
nawet może rok młodsza.
Julia już otwierała buzię by coś powiedzieć kiedy odezwał
się brunet.
- Kochanie to co zwykle? – Zwrócił się z tym pytaniem do
Julki, która od razu zrozumiała aluzję.
- Tak poproszę. A ciebie proszę abyś usiadła na kanapie i
poszukała sobie innego chłopaka, bo ten jest zajęty. – Powiedziała Julia z
uśmiechem zwracając się w stronę rywalki. – I może kup sobie śliniak bo cała
jesteś w czekoladzie. – Dodała gdy zauważyła, że tamta ma całą bluzkę w
brązowych czekoladowych plamach.
Wkurzona dziewczyna odebrała zamówienie i wyszła z kawiarni,
to znaczy próbowała, ale nie zauważyła świeżo wypolerowanej szyby wystawowej i
w nią weszła. Widząc to Julia i brunet zaczęli się niekontrolowanie śmiać jak z
resztą cały Starbucks.
Gdy zaczerpnęli tchu brunet się odezwał.
- Co Ci podać „kochanie”? – Zapytał ze śmiechem.
- Poproszę średnie waniliowe machiato bez mleka dla Hani i..
– Udała że się zastanawia. – Właściwie co dla mnie polecasz? – Zapytała gdy
chłopaka, gdy oddał kubek Hani do zamówień.
- Ja bardzo lubię karmelowe cappuccino z bitą śmietaną i
podwójną czekoladową posypką. – Powiedział z chytrym uśmieszkiem.
- Powiedziałabym, że nie bo powinnam trzymać linię na
studniówkę, ale nie mogę odmówić Twoim karmelowym oczom. – Odpowiedziała
uśmiechając się kokieteryjnie.
- Czy ty ze mną flirtujesz? – Zapytał się retorycznie, ale
ona i tak postanowiła odpowiedzieć.
- Przynajmniej się staram ale twój uśmiech mnie rozprasza. –
Nie mogła uwierzyć, że rzuciła tak słaby tekst. Od razu przybiła sobie
facepalma w głowie, ale nie dawał tego po sobie poznać.
Chłopak tylko się roześmiał, wziął kubek i napisał na nim
zamówienie oraz jakieś zdanie i podał je do zamówień. Następnie podał należną
sumę, którą dziewczyna mu podała, ale nie odeszła od lady.
- Dlaczego nie zapytałeś się o moje imię? – Zapytała zdziwiona
chłopaka, lecz ten tylko puścił jej oczko i zwrócił się do następnego klienta.
Julia nie miała wyboru, wróciła do Hani z bardzo
niezadowoloną miną. Opowiedziała przyjaciółce co się zdarzyło.
- Pewnie się ze mnie teraz naśmiewa. Pewnie podpisał kubek „frajerka”
czy coś. – Lamentowała Julka.
- Nie, na pewno nie. Przez cały czas jak mi to opowiadałaś
zerkał na ciebie. Pewnie chce zobaczyć Twoją reakcje. Może podpisał kubek
„kochanie” czy coś.
Rozmowę przerwała im pracownica Sturbucksa, która wyczytała
Hanię i poprosiła ją o odebranie zamówienia, następnie podeszła do chłopaka za
ladą i go zmieniła. Ten natomiast zaczął robić kawy i nawet nie spojrzał przy
tym na Julkę. Kiedy Hania wróciła, dziewczyny siedziały cicho w oczekiwaniu na kawe
Julii. Hania patrzyła kokieteryjnie na wcześniej wskazanego blondyna, ale ten
nawet na nią nie spojrzał. Nie przejęła się tym za bardzo. To była tylko
zabawa. Teraz gdy dzięki Karolowi czuła się wspaniała i piękna mogła zrobić
wszystko, ale nie wszystko chciała.
Brunet postawił wykonaną kawę i powiedział patrząc na Julię:
- Karmelowe cappuccino z bitą śmietaną i podwójną
czekoladową posypką dla dziewczyny ze ślicznymi niebieskimi oczami, którą
chciałbym zaprosić na lody bo kawy będzie pewnie miała już dość. – powiedział
to z taką łatwością, jakby przez cały czas gdy robił kawę przemyślał każde
słowo. Uśmiechał się przy tym tak uroczo, że mimo iż nie miał uśmiechu jak z
reklamy pasty Colgate wyglądał wspaniale, w jego oczach błyszczały iskierki z
podniecenia, a cała twarz byłą rumiana jak u dziecka.
To właśnie ten widok zaparł dech w piersiach Julii. Tak
właśnie spotyka się wielką miłość, czyż nie? Po kilku sekundach patrzenia się
na chłopaka, poczuła jak Hania lekko pociąga ją w górę, i w stronę chłopaka.
Julia nie bardzo wiedziała co ma powiedzieć.
- Dziękuję. – Wydukała na początek. – Bardzo chętnie pójdę z
tobą na lody… albo kawę… albo cokolwiek. – Dodała plącząc się gdyż jeszcze nikt
nie zrobił dla niej nic tak romantycznego.
- Jestem Maciek. – Powiedział chłopak z jeszcze większym
uśmiechem niż poprzednio.
- Julia. – Powiedziała dziewczyna. – To kiedy się spotkamy?
– dodała.
- Może być dziś? – zapytał.
- Tak. O której kończysz?
- Za godzinę. – Maciek był tak szczęśliwy jak jeszcze nigdy.
- A więc do zobaczenia za godzinę.
Nie oczekuję pochlebnych recencji, lecz jeśli chociaż część tego opowiadania Ci się spodobała daj mi znać :)
Cześć i czołem! Jestem Unapology i tak wiem że są błędy, ale na prawdę nie chce mi się ich sprawdzać :)
Do następnego :D
ENJOY!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz